czwartek, 30 sierpnia 2012

Czuję się tak, jakby ktoś wreszcie zapalił światło w moim ciemnym pokoju. Ty to zrobiłeś, po dwóch miesiącach wreszcie czuję się świetnie. Dociera do mnie to jak głupiutka byłam, naiwna, to nie miało przecież większego sensu. Wyciągnąć wnioski, mieć nauczkę na przyszłość, nauczyć się być wredną suką, jak kiedyś. Bo przecież przed Tobą nie dopuszczałam do siebie nikogo. Wiedziałeś jak mnie podejść, jak mną zawładnąć...miałeś nade mną ogromną przewagę. Teraz ja ją mam - straciłeś wiele w moich oczach. A to chyba dopiero początek. Małgo wraca do gry, co najlepsze z wielkim uśmiechem na twarzy. May I never be complete. May I never be content. May I never be perfect. I'm OK.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz