sobota, 8 września 2012
Sobota wieczór a Ty trujesz się niepotrzebnie napojami eneregtyzującymi, kawą, czymkolwiek co ma jeszcze jakieś pokłady kofeiny, by zachować przytomność umysłu, by wchłonąć jeszcze odrobinę wiedzy, ktorej i tak pozbędziesz się szybciej niż Ci się wydaje. Zrobię troche miejsca w mojej głowie, która swoją drogą jest już i tak zmęczona myśleniem. Jestem tym już taka zmęczona, nie rozumiem mojego małego światka, nie wiem jak mam zacząć traktować go poważnie, co jest fikcją a co zwyczajną grą słów. Grą, którą sama zainicjowałam, którą nieświadomie dalej ciągnę. game over Małgo, dorośnij, odpuść, zamilknij, weź się wreszcie w garść i zacznij żyć we właściwej rzeczywistości, nie w tej, którą kreujesz mimowolnie w swoich snach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz